OKInformujemy, iż ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz do celów statystycznych i analizy ruchu. Jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, to będą one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies.

facebook
BielaA?ski Klub Kyokushin Karate na Facebooku
Bielański Klub Karate Kyokushin

Rok 2006

06-03-2006

Mecz Warszawa - Wrocław 4.03.2006


4 marca br. we wrocławskiej Hali Orbita odbyła się już po raz czwarty konfrontacja drużyn Warszawy i Wrocławia.
Kategoria: Aktualności
Napisał: bkkk

Na kilka dni przed spotkaniem byłem pesymistą. Widząc zaangażowanie tylko kilku zawodników przewidywałem porażkę. Okazało się jednak, że mimo nienajlepszej formy zabrakło naprawdę niewiele do zwycięstwa.

W pierwszym pojedynku spotkali się Marek Bartosiewicz z Piotrem Strefnerem. Bunia uległ w drugiej rundzie. Trzeba jednak przyznać, że Bartosiewicz walczył nie fair. Kilka kopnięć w kolano Piotrka spowodowało kontuzję i w konsekwencji przegraną.

Kolejny pojedynek został rozegrany pomiędzy Markiem Odzeniakiem, a Bartoszem Lamotem. Możnaby powiedzieć, że Spięty miał przewagę poza kilkoma mocnymi akcjami ze strony Bartka. Ciągle napierał konsekwentnie atakując tułów przeciwnika. Mimo niewielkiej przewagi Marka, walka zakończyła się remisem.

Maciek Misiak walczył z Janem Pikulem. Walka była wyrównana do połowy pierwszej rundy. W drugiej połowie przeważał zawodnik z Wrocławia i to jemu sędziowie przyznali zwycięstwo.

Dobrą walkę stoczył Krzysztof Markowski, na co dzień reprezentujący Otwocki Klub Kyokushin Karate walcząc z Tomaszem Cherubinem. Krzysztof zadawał wyśmienite techniki obrotowe i naprawdę nie wiele brakło, by walka zakończyła się przed czasem. Jednak Tomek nie dawał za wygraną, dlatego walka zakończyła się remisem.

Następny pojedynek rozegrały dziewczyny Justyna Sieradzka i Łucja Pustelnik. Justyna mimo olbrzymiego zaangażowania nie była w stanie zdobyć przewagi, która dałaby jej zwycięstwo. Pojedynek zakończył się remisem.

W szóstej walce spotkali się Paweł Górniak z Mazowieckiego Klubu Karate Kyokusih z Józefem Rudnickim z WKKK i ten pojedynek nie przyniósł rozstrzygnięcia. Mimo wielkiego naporu Pawła Józef sprostał zadaniu i doprowadził do remisu.

W kolejnym pojedynku zmierzyły się Edyta Parys z Radzymińskiego Klubu Karate z Florentyną Brzóską z WKKK. Tym razem jednak klasa Edyty była widoczna dzięki czemu ekipa z Warszawy zdobyła dwa punkty.

Wszyscy czekali w napięciu na pojedynek pomiędzy Karolem Cieślukiem, a Arkadiuszem Szirem, Niestety mimo nieznacznej przewagi Karol nie wygrał pojedynku.

Znakomicie spisała się Kasia Michalak wygrywając pojedynek z Natalią Prokopienią. Mimo zmieniającej się sytuacji Katarzyna kontrolowała walkę i doprowadziła do zwycięstwa.

Najciekawszy pojedynek odbył się pomiędzy Marcinem Sieradzkim, a Sylwestrem Sypieniem. W pierwszych sekundach Sylwek chciał zaskoczyć Marcina ushiro mawashi. Jednak do trafienia zabrakło kilku centymetrów. W kolejnej fazie Sypień zadawał pojedyncze, bardzo mocne ciosy. Jednak nie robiły one wrażenia na Marcinie. Z sekundy na sekundę Siara zyskiwał przewagę. Gdyby nie chwile zawahania, z pewnością wygrałby pojedynek. Na trzydzieści sekund przed końcem przewaga była coraz bardziej wyraźna. Jednak Sylwek niesamowitą wolą ducha wykrzesał z siebie resztkę sił, co dało w konsekwencji remis w ostatniej walce.

Okazało się, że wynik jest remisowy i dlatego postanowiono rozegrać jeszcze jeden pojedynek. Do walki stanęli Karol Ciesluk i Marek Bartosiewicz. Niestety Karol nie był w stanie zyskać przewagi. Wyraźnie nie potrafił sobie poradzić z Markiem. W konsekwencji przegrał pojedynek, co przyniosło zwycięstwo ekipie Wrocławskiej.

Turniej zorganizowano wraz z galą Kick boxingu na zasadach K 1. Nasi zawodnicy walczyli w ringu i później oglądali walki gladiatorów. Team kyokushin reprezentował 37 letni Tomasz Najduch. Niestety wygrał tylko jeden pojedynek. W drugim uległ Rafałowi Petertilowi na punkty, który w finale przegrał z Marcinem Różalskim. Ogólnie walki mogły się podobać. Nasza ekipa żałowała, że Tomasz Najduch nie wykorzystał swojej najlepszej broni jaką był lowkick.

Mariusz Mazur

Galeria zdjęć

  • 01b
  • 02b
  • 03b
  • 04b
  • 05b
  • 06b
  • 07b
  • 08b
  • 09b
  • 10b
  • 11b
  • 12b
  • 13b
  • 14b
  • 15b
  • 16b
  • 17b
  • 18b
  • 19b
  • 20b
  • 21b
  • 22b
  • 23b