Rok 2008
W minioną niedzielę 13 kwietnia w Mińsku Mazowieckim odbył się turniej dziecięcy w Karate Kyokushin. Reprezentanci naszego klubu spisali się świetnie deklasując rywali.
Od dawna już Bielański Klub Karate Kyokushin nie zaprezentował się na dziecięcych zawodach tak dobrze jak 13 kwietnia w Mińsku Mazowieckim. Praktycznie we wszystkich kategoriach, w których występowali nasi klubowicze, zdobyliśmy miejsca medalowe.
Ponadto, młodzi karatecy z BKKK wyeliminowali tylu zawodników z innych klubów, że wielokrotnie musieli mierzyć się na macie ze swoimi kolegami lub koleżankami z klubu. Było tak w finałowych pojedynkach aż czterech kategorii (Martyna Mazur i Natalia Lecka, Karol Kulesza i Kuba Pyda, Jakub Puchacz i Stanisław Siciński oraz Maciej Mazur i Konrad Nowakowski).
Na wielkie uznanie zasługuje szczególnie występ Kordiana Czarneckiego, który w finale po dwóch dogrywkach pokonał faworyta kategorii i najbardziej utytułowanego młodego zawodnika z Radzymina - Mariusza Lipińskiego.
Z kolei jedenastoletni Damian Jóźwiak zdystansował rywali w konkurencji kata i praktycznie nie mając konkurencji stanął na najwyższym podium również w kumite, zdobywając drugie złoto tego dnia. Jeśli Damian utrzyma tak wysoką formę to za kilka lat będzie jednym z najlepszych zawodników w kraju.
Choć nie było ich wielu to jednak kilku zawodników BKKK nie zdobyło żadnego trofeum i zeszło z maty jako przegrani. Niektórzy trafili na kolegów z klubu i nie chcieli wykorzystywać całego swojego potencjału, inni przegrali decyzją sędziów po wyrównanych pojedynkach, a jeszcze inni mieli po prostu lepszych przeciwników, ale wszyscy podeszli do zawodów bardzo profesjonalnie i nie dali się ponieść emocjom nawet w obliczu porażki. Tych kilka niepowodzeń nie może jednak przesłonić bardzo dobrego wyniku jaki BKKK osiągnął w Mińsku.
Zdobywając 50 punktów bezsprzecznie wygraliśmy klasyfikację drużynową (drugi Radzymin miał 30 pkt) i pokazaliśmy, że również pośród najmłodszych klubowiczów mamy zawodników o znakomitych umiejętnościach, kondycji i przede wszystkim sercu do walki.
Jan Sakławski
