OKInformujemy, iż ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz do celów statystycznych i analizy ruchu. Jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, to będą one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies.

facebook
BielaA?ski Klub Kyokushin Karate na Facebooku
Bielański Klub Karate Kyokushin

Rok 2012

01-04-2012

PRZEZWYCIĘŻYĆ EGOIZM - wywiad z Mistrzem Świata Norichika TSUKAMOTO


Wszystkim miłośnikom sztuk walki, a zwłaszcza tym którzy trenują karate Shinkyokushin polecamy lekturę wyjątkowego wywiadu z Mistrzem Świata Norichika Tsukamoto.
Kategoria: Aktualności
Napisał: bkkk

Przezwyciężyć egoizm

Norichika Tsukamoto Kiedy skończyłem szkołę średnią, Sempai powiedział mi: "Jeśli chcesz zostać mistrzem świata w karate, jedź to Tokio!". Dlatego też opuściłem moje rodzinne miasto, Nagasaki, i udałem się do Tokio. Od tego momentu trening stał się najważniejszą częścią mojego życia.

Trenowałem ze światową czołówką zawodników. Nie miałem z nimi żadnych szans i ciągle przegrywałem. Wtedy Sempai powiedział mi: "Jeśli chcesz zostać mistrzem świata, nie szukaj przyjaciół".

W ciągu dnia pracowałem jako sprzedawca, a od 17 do 23 trenowałem. Potem stromą górską ścieżką biegałem do świątyni Ikegami Honmon, co zajmowało mi ponad godzinę. Wreszcie byłem w stanie dotrzymać tempa innym karatekom z dojo.

Ten okres był dla mnie bardzo ciężki, wielokrotnie zastanawiałem się czy to, co robię ma sens i czy nie powinienem wrócić do domu. Udało mi się jakoś przetrwać, bo był ze mną przyjaciel z Nagasaki. Poza tym, czułem, że w pewien sposób reprezentuję swoje miasto i nie mogę zawieść jego mieszkańców. Im więcej ćwiczyłem, tym bardziej czułem się akceptowany i w końcu zacząłem wierzyć, że to co robię ma sens.

Norichika Tsukamoto

3 lata po przeprowadzce do Tokio, wystartowałem w Otwartych Mistrzostwach Japonii i znalazłem się w finałowej ósemce. Dzięki temu mogłem wziąć udział w Mistrzostwach Świata. Choć nigdy nie sądziłem, że to możliwe udało mi się sięgnąć po zwycięstwo.

Od tamtego czasu, po każdym wygranym turnieju zwiększałem czas treningu o godzinę. Być może dzięki temu udało mi się wygrać 37 razy pod rząd. 
Jednak kiedy zacząłem trenować po 13 godzin dziennie, moje ciało odmówiło posłuszeństwa. Z powodu zbyt intensywnego treningu mój układ immunologiczny znacznie się osłabił i zacząłem mieć poważne problemy zdrowotne. W końcu wylądowałem w szpitalu.

Podczas pierwszego turnieju, w którym wziąłem udział po wyjściu ze szpitala, czułem, że nie mam pełnej kontroli nad własnym ciałem i nie jestem w stanie odpowiednio nim kierować. Tę walkę przegrałem. Od tamtego czasu przez wiele lat nie byłem w stanie osiągnąć dobrych wyników. Bardzo się starałem, schudłem do 80 kilogramów, próbowałem różnych metod treningowych, ale nic nie pomagało.

Pewnego dnia, po przegranej w kolejnym turnieju, zacząłem się zastanawiać skąd płynie siła mojego przeciwnika.  Zauważyłem, że nie walczy dla siebie, nie stara się pochwalić swoimi umiejętnościami, lecz chce wygrać dla swoich uczniów i ludzi, którzy w niego wierzą.

Norichika Tsukamoto

Zacząłem zastanawiać się nad swoją postawą. Zrozumiałem, że kiedy ćwiczysz, doskonalisz swoje umiejętności i stajesz się coraz silniejszy jedynie po to, żeby zwyciężać, w pewnym momencie trening przestaje przynosić efekty. Sam przecież tego doświadczyłem. Od tamtego czasu bardzo dużo myślałem i zastanawiałem się nad tym, co naprawdę chcę osiągnąć. Powoli zacząłem się zmieniać. 

Kiedy odrzuciłem egoizm, zacząłem czerpać siłę z otaczającego mnie świata i poczułem się częścią czegoś większego, moje ciało stało się lżejsze, a moja technika znacznie się poprawiła.  Poczułem w sobie siłę i energię płynące z zewnątrz, ze świata który mnie otaczał.

Jesienią 2011 r. wziąłem udział w Mistrzostwach Świata . Dzięki przemianie, która we mnie nastąpiła, udało mi się wygrać. To, o czym mówię nie dotyczy tylko karate. Jeśli patrzymy na życie w odpowiedni sposób, jeśli odpowiednio myślimy, jeśli nie oszukujemy sami siebie i staramy się żyć w harmonii ze światem,  w pewnym momencie zyskujemy niezwykłą siłę.

Dlatego też, nie uczę jedynie karate. Przede wszystkim, staram się przekazać moim uczniom odpowiednią postawę.