| |
|
|
Obóz zimowy "Wysowa Zdrój 2003"
W dniach 26 stycznia do 7 lutego w miejscowości Wysowa Zdrój, odbył się zimowy obóz Kyokushin Karate dla członków BKKK. Wysowa Zdrój to piękna miejscowość położona w Beskidzie Niskim nad rzeką Ropą tuż przy granicy ze Słowacją.
W obozie wzięło udział 50 uczestników w tym 14 w grupie młodzieżowej,
17 w grupie dzieci starszych i 19 w grupie dzieci młodszych. Skład kadry trenersko
- instruktorskiej stanowili Mariusz Mazur, Jacek Kępa i Łukasz Michalski. Zawodnicy zakwaterowani byli w Ośrodku Wypoczynkowym "Cukrownik" położonym na granicy Parku zdrojowego.
Organizatorzy założyli sobie, iż będzie to obóz bardziej wypoczynkowy, niż sportowy i to założenie chyba zostało zrealizowane. Ze względu na trudności
w wypożyczeniu sprzętu narciarskiego, z jazdy mogli skorzystać ci, którzy zaopatrzyli się w narty przed obozem, z pewnością osoby te nie miały powodów do narzekań. Większość dni można było pojeździć w Wysowej i jeden dzień spędzić na stokach słowackiej Regetowki (bardzo dobre warunki). Pozostali uczestnicy mieli okazję zwiedzić miasteczko o średniowiecznej zabudowie Bardejow ( wpisane do światowej listy dziedzictwa kulturowego UNESCO) oraz Uzdrowisko Bardejowskie Kupele,
a także świetnie przygotowane muzeum przyrodnicze. Oczywiście nie obyło się bez zakupów i pizzy.
Uczestnicy obozu mieli również okazję skorzystać z nowoczesnej krytej pływalni w Gorlicach, którą to nasz przewodnik Jarosław Śmigielski nazwał najpiękniejszą w kraju. Ale znając przewodników to wszystko co jest im bliskie jest najpiękniejsze i największe.
Treningi główne odbywały się na bardzo ładnej i przestrzennej sali w Hotelu Glimar, wszyscy Ci którzy chcieli naprawdę trenować mogli ten czas wykorzystać w 100 %, poranne treningi oparte były na jodze ( nie wszyscy byli tym zachwyceni) ale odbywały się również dość intensywne treningi w terenie. Chętni mogli pojeździć konno, postrzelać do celu z wiatrówki. Najczęściej organizowane były wypady w góry i jazda na sankach.
Martwi fakt, że niestety grupa tzw. "starych wyjadaczy" nie należała do zbyt ambitnie ćwiczących. Natomiast wśród nieco młodszych uczestników naprawdę wielu można by wyróżnić za zaangażowanie, stosunek do koleżanek i kolegów, umiejętność podejmowania rywalizacji.
Podsumowując największe kłopoty sprawiała nam niewątpliwie grypa, która mocno przerzedzała szeregi ćwiczących, a przy tym musieliśmy unikać mocnych wrażeń by choroba nie rozłożyła wszystkich na dobre. Mimo to podczas naszego całego pobytu atmosfera była bardzo miła. Do innych atrakcji można było zaliczyć śluby i wesele ( związek małżeński zawarło aż 6 par) oraz sympatyczną Sayonarę, talenty Mai Wańkowicz i Bartka Nawotczńskiego, Artura Siemiatkowskiego zapewniły sporą dawkę dobrego humoru. Ogólnie obóz można uznać za udany.
Przed nami już za cztery miesiące następne obozy letnie. Zapraszamy do Rowów, Ustki, być może do Austrii i Słowacji.
Organizatorzy
Bielański Klub Karate Kyokushin © 2003-2004
|
|